Przestępcy, którzy w ubiegłym tygodniu włamali się do sieci belgijskiej firmy Elantis, która jest kredytowym ramieniem banku Dexia, domagają się pieniędzy w zamian za nieujawnianie ukradzionych przez siebie danych. Szantażyści ukradli szczegółowe informacje o klientach, ich wnioski kredytowe oraz dokumenty związane z procesem ich rozpatrywania.

Twierdzą, że informacje takie były niezaszyfrowane i źle chronione. Przestępcy domagają się 150 000 euro okupu. „Możecie to nazwać szantażem, ale my wolimy myśleć o tym, jako o ‚podatku od głupoty’ za pozostawienie niechronionych danych na serwerze“ – stwierdzili przestępcy.

Specjaliści mówią, że 150 000 euro to niewielka kwota w porównaniu ze stratą zaufania klientów do banku. „Koszt włamania będzie wyższy, jeśli dane klientów zostaną ujawnione i wykorzystane przez przestępców. Niezależnie od tego, czy bank zapłaci okup, mleko już się rozlało“ – twierdzą eksperci.

źródło.ArcaBit